Jak to jest żyć w różnych miejscach na świecie? – opowiada Ewelina Gac

Witamy w cyklu „Człowiek z Pasją”, w którym rozmawiamy z ciekawymi ludźmi o ich pasji. Dzisiaj naszym gościem jest Ewelina Gac, autorka bloga podróżniczego W poszukiwaniu końca świata i książki Opowieści z końca świata. Z rozmowy dowiesz się między innymi jak wygląda życie w różnych miejscach na świecie, gdzie jest najlepsze jedzenie oraz jaki zwyczaj zdaniem naszej rozmówczyni przydałby się nam w Polsce.

Zapraszamy do wpisu!

Na początek prosimy o kilka słów o sobie. Skąd pochodzisz? Czym zajmujesz się na co dzień?

Pochodzę z województwa opolskiego, a obecnie mieszkam w Warszawie. Parę lat temu wróciłam do Polski i na początku pracowałam zdalnie jako księgowa. Obecnie zajmuję się głównie prowadzeniem bloga, ale też pracuję na część etatu w marketingu. Robię konsultacje dla firm czy szkolenia z mediów społecznościowych. Czasami piszę do gazet.

Ewelina Gac Człowiek z Pasją

Wiemy, że mieszkałaś w wielu miejscach na świecie. Możesz zdradzić nam jakie to były miejsca i dlaczego to właśnie w tych miejscach zdecydowałaś się zamieszkać?

Na początku chciałam sprawdzić przede wszystkim jak gdzieś się żyje i czy to jest miejsce dla mnie, do którego będę mogła wrócić. Wiele moich decyzji było spontanicznych, jak Węgry czy Turcja. Z czasem jednak odkryłam, że sama się zmieniam i moje postrzeganie świata „gdzie chciałabym żyć” również.

Lubię południowe kraje, bo w słońcu żyje się wygodniej, ale też lubię co jakiś czas wracać do domu, doceniam różne pory roku. Dodatkowo, dziś miejsce mojego zamieszkania wybieram razem z Maćkiem, bo choć często podróżuję bez niego, to związek na odległość nie jest dla mnie dobrym rozwiązaniem.

Dlaczego tak często się przeprowadzałaś? Co było tego powodem?

Przez lata szukałam jednego, wyjątkowego miejsca, w którym będę chciała zostać na stałe, a dowiedziałam się, że jedno takie miejsce nie istnieje, jest ich o wiele więcej. Zauważyłam, że wiele zależy od tego, w jakim momencie życia się znajduję. Na przykład, przez lata nie potrafiłam załapać rytmu siga-siga i greckiej mentalności. Sama musiałam zwolnić, wychillować i dopiero wtedy Grecja okazała się krajem, w którym mogłabym czuć się dobrze i być szczęśliwa.

Ewelina Gac Człowiek z Pasją

Jak odnajdowałaś się w nowym miejscu? Czy początki zawsze były trudne?

Początki były dla mnie często nienajgorsze, bo miałam naprawdę dużo optymizmu i wiary, że wszystko dobrze się ułoży. Bywało… różnie. Jeśli ktoś wierzy w pecha, to właśnie on prześladował mnie na Węgrzech praktycznie od samego początku. Zacznę może od tego, że bez posiadania węgierskiego adresu, nie mamy prawa do wyrobienia ani numeru ubezpieczenia społecznego ani numeru podatkowego, a bez tego nie możemy rozpocząć pracy. A przecież, jak nie mamy pracy, to nie każdy chce wynająć takiej osobie mieszkanie.

Ten etap pomogła mi załatwić zewnętrzna firma, bo zasady w urzędach są niejasne, a przecież nie ma nic bardziej irytującego, niż urzędnik, który zaczyna interpretować przepisy na własną rękę.


Zapraszamy również na nasz Instagram gdzie codziennie relacjonujemy nasze podróże i zarażamy chęcią do odkrywania świata. Na pewno Ci się spodoba też na naszym kanale YouTube, na którym znajdziesz Vlogi z różnych zakątków świata!

Wiecznie Wolni Instagram Wiecznie Wolni Facebook Wiecznie Wolni YouTube


Ewelina Gac Człowiek z Pasją

Wiele razy dochodziło do różnych komicznych sytuacji, np. nie mogliśmy parkować pod blokiem na zwyczajnym osiedlu, musieliśmy mieć kartę parkingową, do której trzeba mieć meldunek. Bez meldunku nie ma karty parkingowej. Auto było na Maćka, a on nie pracował na Węgrzech, więc nie mógł się zameldować i legalne parkowanie było niemożliwe.

Historii było tyle, że moi znajomi się śmiali, że przyciągam wszystkie węgierskie katastrofy. Od banków, przez wizytę w szpitalu, po problemy z sąsiadami. Wszystkiego dziś nie pamiętam, ale było tego naprawdę dużo. Wróciłam i – jak ręką odjął. Widać, tak miało być, żebym wróciła do Polski i odrobiła zaległe lekcje i rozwiązała swoje dawne problemy.

Ewelina Gac Człowiek z Pasją

Jeśli miałabyś polecić jedno miejsce, które jest idealne do zamieszkania (z tych, w których mieszkałaś) to jakie to byłoby i dlaczego? 

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Bardzo dobrze mieszkało mi się w Pradze, bo podoba mi się czeski luz, poczucie humoru, poza tym nie ma zbyt wielu niuansów, których nie rozumiem. Jesteśmy podobni kulturowo, więc przystosowanie się do życia w Czechach nie jest zbyt trudne. Język jest podobny, biorąc pod uwagę grecki czy turecki, nauka czeskiego jest po prostu o wiele łatwiejsza. Poza tym, Czechy są mi dobrze znane, bo sporą część życia mieszkałam godzinę do granicy. Najczęściej jeździło się tam na weekendowe wycieczki, dawniej na zakupy. Od zawsze czułam się tam dobrze i w sumie, wyjeżdżając do Pragi oczekiwałam, że zostanę tam na dłużej, być może na stałe. 

Świetnie mieszkało mi się w Turcji, ale w obecnej sytuacji ekonomicznej (ogromna inflacja) nie chciałabym tam mieszkać. No i nauka języka tureckiego nie przychodziła mi z łatwością. To tam w kilka tygodni musiałam nauczyć się podstaw tureckiego, bo w Mersin w większości miejsc nie mogłam dogadać się po angielsku.

Ewelina Gac Człowiek z Pasją

Będąc w tyłu zakątkach świata na pewno miałaś okazję spróbować wielu rozmaitych dań. Czy możesz powiedzieć nam jakie były najdziwniejsze, najsmaczniejsze i najgorsze potrawy jakie miałaś okazję jeść?

To ciężki temat, bo zazwyczaj nie próbuję dziwnych potraw, chyba, że o tym nie wiem. Może nie najdziwniejsze, ale zawsze próbuję się do niej przekonać – zupa owocowa na Węgrzech. Pierwszy raz jadłam ją na wymianie, kiedy miałam 12 lat i od tego czasu co jakiś czas robię kolejne podejście. Za każdym razem, po drugiej łyżce mówię sobie, że to ostatni raz.

Najsmaczniejsze jedzenie to zdecydowanie Grecja i Turcja. Część potraw nazywa się inaczej, a przygotowywana jest w ten sam sposób, część jest zupełnie inna, ale obydwie kuchnię uwielbiam. Jednak to w Turcji jadłam surowe małże, a na ich wspomnienie, nawet po latach mam ciarki.

Wiemy, że Turcja skradła Twoje serce. Czy możesz powiedzieć nam dlaczego? Ludzie, miejsca, kultura – co sprawiło, że ten kraj przypadł Ci do gustu?

Był to mój pierwszy kraj, do którego pojechałam sama na kilka miesięcy, to tam nabrałam pewności siebie, zobaczyłam jak różne może być moje życie, od tego które znałam wcześniej. W Polsce przez całe studia pracowałam, a w Mersin pojechałam na kilkumiesięczną wymianę i miałam o wiele więcej wolnego czasu. To też skłoniło mnie do wielu przemyśleń i tak naprawdę od Mersin zaczęło się poszukiwanie swojego miejsca na ziemi. Dodatkowo, życie w nadmorskiej miejscowości jest cudowne – ciężko mi znaleźć kogoś, kto tak żył i się nie zgodzi. Poznałam tam masę ludzi i z częścią mam kontakt do dziś.

Ewelina Gac Człowiek z Pasją

Jaka była najdziwniejsza rzecz, zwyczaj lub tradycja, która Cię zaskoczyła w krajach, w których mieszkałaś?

Jedna rzecz mocno zapadła mi w pamięć. Opowiadał mi o tym mój przyjaciel, Syryjczyk, że w niektórych miejscach w jego kraju nadal tak jest. Chodziło o sprawdzanie dziewictwa kobiety po ślubie – poprzez przynoszenie prześcieradła przez syna do matki.

Czy w którymś z krajów, w których mieszkałaś było coś co chciałabyś przenieść do Polski np. życzliwość ludzi?

Na pewno więcej uśmiechu z Turcji czy z Grecji! Myślę, że to by się nam w Polsce przydało.

Ewelina Gac Człowiek z Pasją

Powiedz nam proszę jakie najdziwniejsze prace wykonywałaś i gdzie?

Nie wiem czy będzie to najdziwniejsze, ale praca w USA miała polegać na pieczeniu funnelcake, czyli słodkiego ciasta na oleju. Przed przyjazdem nie wiedziałam nawet, czym jest funnelcake, a co dopiero czy będę umiała go zrobić. Oczywiście, okazało się to niezwykle proste.

Za to pracą, którą wspominam z dużym sentymentem, będzie praca rekruterki. Pracowałam w Polsce, ale szukałam pracowników na stanowiska np. w Belgii czy w Niemczech i tam bardzo dużo się nauczyłam odnośnie różnych zawodów, jak i planowania życia za granicą.

Czy już znalazłaś swoje miejsce na ziemi, czy nadal go szukasz i czy jest to w ogóle możliwe?

Myślę, że to nie koniec moich poszukiwań. Żeby nie było, uwielbiam Warszawę i życie tutaj, ale mam przeczucie, że któregoś dnia mi się odwidzi i zamieszkam gdzieś indziej. Gdzie? Jeszcze nie wiem  I chociaż w sumie dobrze byłoby się ustabilizować, to póki co, nie nudzi mi się odkrywanie świata.

Co najbardziej lubisz w podróżowaniu?

To, że podróże, oczywiście takie połączone z przemyśleniami mają wielką moc. Zacznę może od tego, że wśród nowych ludzi nie ograniczają nas dawne opinie, nie zastanawiamy się co ktoś o nas pomyśli. Dzięki temu czujemy się wolni i zwykle dowiadujemy się, że stać nas na więcej niż w Polsce. Rozwijamy się, poznajemy i rozwijamy nowe pasje. Poza tym, będąc z dala od domu możemy doznać beztroski i odsunąć na bok zmartwienia.

Często na odległość dokonywanie trudnych wyborów jest o wiele łatwiejsze. Sama dzięki podróżom przeszłam wewnętrzną przemianę. Zobaczyłam, że wiele rzeczy, które wydawały mi się ważne, z perspektywy okazywały się drobnostkami. Dodatkowo, kiedy musiałam liczyć tylko na siebie, zauważyłam, że jestem silna i wytrwała.

Ewelina Gac Człowiek z Pasją

Co powiedziałabyś ludziom, którzy pragną odkrywać świat a nie wiedzą jak się za to zabrać?

Żeby jak najmniej się zastanawiać i nie bać się, że coś pójdzie nie tak. Raczej tak się nie stanie, a nawet jeśli, to zazwyczaj są to historie, z których będziecie śmiać się przez długie lata. Z doświadczenia powiem, że, kiedy wyjeżdżałam sama do Turcji, część życzliwych odliczała dni, ile tam wytrzymam. Nie tylko wytrzymałam, ale przede wszystkim świetnie się bawiłam i upewniłam się w dwóch kwestiach. Pierwsza jest taka, żeby nie słuchać tego, co mówią inni. Druga: trzeba wierzyć w siebie lub przynajmniej, nie podcinać sobie samemu skrzydeł.

Prosimy o jedną radę, która pozwoli cieszyć się bardziej nowym miejscem w podróży.

Nie oglądaj i nie czytaj (przed wyjazdem) tragicznych historii na temat kraju lub miasta. Oczywiście, jeśli nie jedziesz robić reportażu. Warto znać historię, ale robienie tego tuż przed wyjazdem potrafi zabrać dużo radości. Dodatkowo, pojedziemy tam z różnymi uprzedzeniami, zamiast z otwartą głową.

Ewelina Gac Człowiek z Pasją

Gdzie można Cię znaleźć w Internecie?

Zapraszam serdecznie na mój Instagram, Facebook oraz blog: https://wposzukiwaniu.pl.


Jeśli spodobało Ci się na naszej stronie a treści, które przygotowaliśmy pomogły Ci w organizacji wyjazdu lub do niego zainspirowały to możesz postawić nam kawę, która doda nam energii do tworzenia nowych i ciekawszych artykułów, które być może przydadzą Ci się w przyszłości.

Poświęcamy mnóstwo czasu i wkładamy mnóstwo energii aby przygotować wartościowe wpisy dlatego smaczną kawusię zawszę chętnie strzelimy.

Naciśnij przycisk poniżej!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

4 komentarze do “Jak to jest żyć w różnych miejscach na świecie? – opowiada Ewelina Gac”

Dodaj komentarz