Jak żyje się na Teneryfie? Sjesta, plaże i kuchnia kanaryjska – rozmową z Arletą Adamską

Naszym dzisiejszym gościem w cyklu „Człowiek z Pasją” jest Arleta Adamska – podróżniczka, blogerka i autorka bloga zamieszkali.pl. Porozmawiamy o życiu na Teneryfie a także o najciekawszych atrakcjach na tej kanaryjskiej wyspie. Czy faktycznie są tam tylko czarne plaże? Czym różni się kawa podawana turystom od tej, którą piją lokalsi? Czego warto spróbować będąc na Teneryfie? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziesz w dzisiejszym wpisie.

Zapraszamy do rozmowy!

Na wstępie prosimy kilka słów o sobie.

Nazywam się Arleta i jestem autorką bloga zamieszkali.pl. Kiedy go zakładałam, to z rozbiegu wyszło “zamieszkali”, pisałam jako my (i tutaj też będę tak odpowiadała, jeśli pytanie dotyczy nas obojga), chociaż Rafał nigdy nie napisał na blogu ani jednego zdania. To taka dygresja na początek – zamieszkali to w 100% mój projekt, moja praca zawodowa na tym etapie. Mąż pomaga mi czasem ze zdjęciami i jest ogromnym wsparciem mentalnym. Oboje jesteśmy ze Śląska, z samego serducha tej aglomeracji.

Człowiek z Pasja życie na Teneryfie

Od 2014 roku pracujemy zdalnie, podróżując i zmieniając co jakiś czas miejsce zamieszkania (zwłaszcza zimą). 10 dni po ślubie wyjechaliśmy na drugi koniec Polski, pomieszkać nad morzem. Następnie miejscem do zamieszkania była Teneryfa, Izrael i Chorwacja. Pomiędzy tymi dłuższymi wyjazdami, podróżujemy spontanicznie kilka razy w roku za granicę i po Polsce.

Obecnie realizuję projekt #12podrozywrok (stan na czerwiec to 5/12). O podróżach, a może bardziej o mieszkaniu w różnych miejscach na ziemi (stąd nazwa zamieszkali), myśleliśmy już na studiach i wtedy zaczęliśmy pracować przez internet, na swoje utrzymanie, ale też aby mieć doświadczenie, rozpocząć firmę i od razu po zakończeniu studiów ruszyć gdzieś w świat. W ciągu 4 miesięcy zorganizowaliśmy zaręczyny, ślub, zdaliśmy sesje na politechnice i dyplomy. Przez 10 lat prowadziliśmy agencję interaktywną i studio graficzne. Dzisiaj z tego szerokiego zakresu, mamy bardzo wąskie specjalizacje. Ja zajmuję się blogiem (technicznie i merytorycznie), tworzę e-produkty, w tym kurs blogowania. Rafał zajął się tym co lubi najbardziej – sprzedażą i marketingiem. Jest w trakcie spełniania swojego największego marzenia, czyli licencji pilota samolotowego turystycznego. Nasza praca i pasje stale się przeplatają.

Człowiek z Pasja życie na Teneryfie

Dlaczego akurat Teneryfa? Co sprawiło Wam największą radość kiedy mieliście okazję mieszkać na Teneryfie przez 7 miesięcy?

Teneryfa była wyborem dość spontanicznym, nigdy wcześniej nie byliśmy na Wyspach Kanaryjskich. Wyszukiwaliśmy najcieplejsze miejsce w Europie i tak to poszło. Mieszkaliśmy wtedy w Ustce nad Bałtykiem przez ponad rok, pracowaliśmy cały czas zdalnie, i chcieliśmy uciec przed zimą w cieplejszy klimat. Kupiliśmy bilety w jedną stronę, z myślą że przezimujemy na Teneryfie, sprawdzimy jak to jest pracować z ciepłych krajów (i czy w ogóle będzie to możliwe z Teneryfy).

Było to 7 lat temu, także praca zdalna nie była czymś oczywistym, większość ludzi patrzyła na nas dość podejrzanie. Najwięcej dla pracy zdalnej zrobiła pandemia, dzisiaj taki model pracy nikogo już nie dziwi. Ciepło, klimat, bliskość oceanu, codzienne korzystanie ze słońca, egzotyczna natura- to wywoływało codziennie uśmiech na naszej twarzy. Dostęp do świeżych owoców, które tu dojrzewają i smakują niesamowicie. Z kilkuletniej perspektywy, dzisiaj największą radość z tej decyzji sprawia mi sam fakt, że się odważyliśmy wyjechać z biletem w jedną stronę, bez planów i bez backupu w Polsce. Gdyby nie ten wyjazd, to prawdopodobnie nie zaczęłabym blogować zawodowo, podróżować zawodowo, żyć z pasji i z pasją.

Człowiek z Pasja życie na Teneryfie

Czy udało Wam się przyzwyczaić do tamtejszych zwyczajów? Czy sjesta zaskakiwała Was gdy chcieliście wyskoczyć na obiad? A może taki zwyczaj przydałby się nam w Polsce?

Chyba nie udało, a kiedy wracamy nadal musimy się “przestawiać”. Sjesta była dość uciążliwa w pewnych momentach, a także ilość świąt, fiest i dni wolnych. Kiedy potrzebowaliśmy ogarnąć sprawy w urzędzie, banku, a nawet z mieszkaniem czy podłączeniem internetu (telefonów w czasie sjesty również nikt nie odbiera), to cierpliwość moglibyśmy kupować na tony. Coś co w Polsce zajmuje jedną wizytę w urzędzie czy banku – na Teneryfie zajmuje ich co najmniej kilka.


Zapraszamy również na nasz Instagram gdzie codziennie relacjonujemy nasze podróże i zarażamy chęcią do odkrywania świata. Na pewno Ci się spodoba też na naszym kanale YouTube, na którym znajdziesz Vlogi z różnych zakątków świata!

Wiecznie Wolni Instagram Wiecznie Wolni Facebook Wiecznie Wolni YouTube


Z restauracjami nie mieliśmy problemów, jadam dość późno, także tutaj bardzo się z lokalsami zgrywaliśmy czasowo. Poza tymi wyjątkowo pilnymi sprawami, sjesta była czasem błogim i przyjemnym, korzystaliśmy z niej jak lokalsi i chodziliśmy odpoczywać na plażę, lub na taras na dachu. Sjesta to nie tylko przerwa w pracy. To przede wszystkim styl życia. Pracujesz 4h, później masz kilka godzin wolnych, po sjeście wracasz na kolejne godziny. Po pracy idziesz na miasto zjeść lub na spotkanie, a do domu wracasz późno wieczorem albo w nocy, dzieci również!

Człowiek z Pasja życie na Teneryfie

Widok dzieci na placu zabaw o 22 to nic dziwnego. Można powiedzieć, że niemal cały dzień jesteś poza domem. A dzień jest baaaardzo długi i ciepły przez cały rok. Widać to także w mieszkaniach lokalsów, wiele z nich ma kuchnię, w której można zrobić co najwyżej kawę i użyć mikrofalówki. Kompletnie odwrotnie niż u nas, kiedy po 8 godzinach pracy wracamy do domu, i spędzamy w nim bardzo dużo czasu. Na Teneryfie ludzie żyją na zewnątrz, jedzą na zewnątrz, piją kawę, spędzają czas w porcie, na plaży, na ławce ze znajomymi. Robią to przed pracą, w czasie sjesty i po pracy. Może macie rację z tą sjestą – powiedziałabym, że każdy Polak powinien doświadczyć sjesty. To bardzo pouczające doświadczenie, życiowa lekcja cierpliwości, spokoju i korzystania z codzienności tu i teraz, bez gonienia. Chodźmy na plażę w przerwie na pracę! Popracujmy w przerwie między relacjami, czasem z rodziną i odpoczynkiem. Nie sądzę jednak, aby się u nas przyjęła. Polacy żyją inaczej, niż południowcy.

Kluczowe pytanie! Czy na Teneryfie są tylko czarne plaże? Czy jednak można znaleźć również białe plaże na Teneryfie?

Oczywiście, że można! Chociaż ja wtedy zawsze pytam, czy jasne plaże to priorytet, bo jeśli tak – to doradziłabym inną kanaryjską wyspę. Teneryfa to przede wszystkim plaże czarne, wulkaniczne, a każda nieco inna – od kamienistych, po piasek delikatny i mieniący się jak brokat. Jasne plaże znajdują się głównie na południu wyspy, przy dużych kurortach turystycznych Los Cristianos i Costa Adeje. Są pięknie przygotowane dla turystów, zadbane i wyposażone w sanitariaty, deptaki, hotele i restauracje.

Człowiek z Pasja życie na Teneryfie

Najpiękniejsza, pocztówkowa, złota plaża znajduje się jednak nie na południu, ale nad stolicą wyspy, u podnóża gór Anaga. Plaża Playa de las Teresitas, nazywana przeze mnie Tereską, jest usypana sztucznie z piasku z Sahary. Jest przepiękna! Inną, ukrytą, cudowną złotą plażę odkryłam w styczniu, ale o niej napisałam w planie zwiedzania “Miasta z piasku”.

Człowiek z Pasja życie na Teneryfie

Atrakcje na Teneryfie. Na jakie koszty trzeba się przygotować, co warto zobaczyć i przeżyć a co można sobie odpuścić?

Teneryfa jest bardzo łaskawa pod tym względem, bo większośc atrakcji to jej naturalne piękno – zupełnie za darmo! Z top atrakcji, biorąc pod uwagę 7 dniowy wyjazd, wymieniłabym:

· wulkan el Teide, kaldera i ścieżki trekkingowe wokół wulkanu (wjazd kolejką na górną stację kosztuje 27 euro w dwie strony), na wejście na szczyt potrzebne jest bezpłatne pozwolenie i kondycja (a także indywidualne predyspozycje, nie wszyscy mogą przebywać na tej wysokości, niezależnie od kondycji)
· przejazd lub trekking w górach Anaga
·odwiedzenie lokalnych perełek, najstarszych miasteczek na wyspie czyli La Orotava,
· Garachico znane z naturalnych basenów, czy La Laguna
· Santa Cruz dla tych, którzy lubią dobrą architekturę – tutaj auditorio zaprojektowane przez Calatravę oraz Tea Tenerife, sama stolica ma piękne parki, darmowe muzeum karnawału oraz piękne uliczki w starej części miasta, to także dobre miejsce na zakupy (na wyspie jest niższy podatek i to robi różnicę np. w cenie perfum) + złota
· plaża Teresitas
· Puerto de la Cruz to moje miejsce na wyspie, pełne murali, pięknych zabudowań,wąskich uliczek, kaskadowych parków z nieziemskimi widokami na ocean, plażą
· Jardin i ogrodem botanicznym, a jeśli ocean szaleje to mamy architektoniczną perełkę w formie basenów Martianez, za kilka euro za cały dzień (w cenie leżaki z materacem)
· klify Los Gigantes i wąwóz Masca to sąsiednie atrakcje, dla osób sprawnych fizycznie i z dobrą kondycją (zwłaszcza w upały), alternatywnie polecam wąwóz Infierno
· surferom polecam zajrzeć do El Medano – tu zawsze wieje i podają dobre burgery, a miasteczko ma wyjątkowy, surferski klimat

Człowiek z Pasja życie na Teneryfie

Teneryfa to także znane parki rozrywki, którymi jesteśmy “atakowani” już na lotnisku. Moim zdaniem można je zupełnie odpuścić, lub zostawić na koniec. Mogłyby istnieć gdziekolwiek na świecie, nie mając nic wspólnego z miejscem. Byłam w Loro oraz Siam Parku, oba zrobiły na mnie ogromne wrażenie, jednak nie poświęciłabym na nie ani jednego dnia, gdybym przyleciała tylko na tydzień. Wiem, że dla wielu osób to główne atrakcje wyspy, ale uważam, że lepiej wykupić rejs i zobaczyć delfiny w naturalnym środowisku, niż w basenie.

Biorąc pod uwagę ilość fiest i świąt, warto sprawdzić co dzieje się na wyspie w czasie Waszego pobytu – lokalne wydarzenia to zupełnie niepowtarzalne przeżycia, których nie sprzedadzą wam agenci turystyczni. Szukajcie ich np. na grupach fb albo oficjalnych stronach miast na fb czy w internecie.

Warto wynająć auto, aby zobaczyć więcej w jeden dzień – wyspa jest niewielka, także można zaplanować kilka atrakcji. Autobusy dojeżdżają niemal wszędzie, ale będzie trudniej nam połączyć kilka miejsc w jednym dniu.

Człowiek z Pasja życie na Teneryfie

Co było dla Was pozytywnym zaskoczeniem a co rozczarowaniem kiedy przeprowadziliście się na Teneryfę?

Z pozytywów wspomniany klimat, temperatury, idealna wilgotność powietrza, natura i styl życia mieszkańców wyspy. Pozytywnie zaskoczyły nas też ceny – w Polsce żyliśmy za podobne pieniądze, ale bez tarasu na dachu i bez widoku na ocean. Wszystko to, co zachwyca nas tu w czasie tygodniowych wakacji, zachwycało nas przez całe pół roku.

Niestety doszły do tego negatywy, o których podczas wakacji się nie dowiecie. Z negatywów – niestety opieszałość, brak profesjonalizmu, niska jakość usług, niespójność w urzędach, oraz ciągle traktowanie nas jak randomowego turysty. Na podłączenie internetu czekaliśmy ponad miesiąc (monter wymyślał tak niestworzone historie, że głowa boli, co tydzień przychodził i kazał podpisać “że był”). Przy pracy zdalnej było to dla nas wręcz nie do zaakceptowania, mocno komplikowało nam życie w tamtym czasie. Rozczarowujące było także to, że mimo dużej otwartości mieszkańców, czuliśmy się przez cały czas obco. Kontakty nawiązaliśmy z innymi obcokrajowcami na wyspie, Niemcami czy Brytyjczykami.

Człowiek z Pasja życie na Teneryfie

Czy planujecie jeszcze kiedyś wrócić na tą niesamowitą wyspę? Zamieszkać tam na stałe? Czy może znaleźliście inne miejsce na ziemi gdzie chcielibyście spędzić resztę życia?

Wracamy regularnie. Ten (2022) rok zaczęliśmy właśnie na Teneryfie, spędzając tu cały styczeń. Po najdłuższym 7 miesięcznym pobycie, wróciliśmy trzykrotnie na wyspę, ale na krócej. Nie przedłużając, ten raj na ziemi dla wielu, nie jest naszym miejscem do życia. Po spędzeniu tu ponad połowy roku, nie widzieliśmy sensu przedłużania pobytu.

Nasze życie dość często się zmienia, specjalizujemy się w różnych branżach, co 2-3 lata nasza praca wygląda inaczej. Potrzebujemy zróżnicowanego środowiska, dostępu do biznesu, przemysłu, łatwej komunikacji. Jesteśmy ze Śląska, a nasze oczy szklą się najbardziej w dużych aglomeracjach, najlepiej takich z dostępem do morza. Teneryfa to pewien status quo, gdzieś na oceanie. Przez siedem lat nie zmieniły się nawet ceny w sklepie.

Człowiek z Pasja życie na Teneryfie

Po pandemii widać zmianę w kilku lokalach, powoli ich wystrój zaczyna naśladować ten z ładnych kawiarni na kontynencie. Ale niewiele poza tym się zmienia. Lubimy tu spędzać zimę i prawdopodobnie tak pozostanie przez kolejne lata, że będziecie mogli nas spotkać na Teneryfie właśnie zimą. Teneryfa jest idealna na odpoczynek, wakacje, wrzucenie na luz. Tego potrzebujemy pod koniec i na początku roku. No i trochę ciepła.

Na stałe widzę siebie w innym kraju, ale nie jest to Teneryfa, ani nawet Hiszpania. Moje serce skradł Split. Nie pytajcie dlaczego, z tylu pięknych miejsc, tęsknię tylko za tym jednym miastem. Widzę siebie w Splicie lub okolicy. Jedną zimę już tu spędziliśmy, a także Boże Narodzenie, Wielkanoc i Sylwestra. Marzymy o śródziemnomorskiej kamienicy w Chorwacji. Nie wykluczam także pomieszkania w Niemczech przez jakiś czas, ale to z innego powodu.

Człowiek z Pasja życie na Teneryfie

Czy na Teneryfie jest bezpiecznie?

W mojej opinii tak, jest bardzo bezpiecznie, o ile dbamy o swoje bezpieczeństwo. Dla osób, które podróżują regularnie i mają wypracowane nawyki, Teneryfa będzie super bezpiecznym i niewymagającym miejscem. Przestrzegam przed nie strzeżonymi plażami i prądami oceanicznymi. Siła oceanu jest nieporównywalna z niczym innym, często przewraca ludzi stojących po kostki w wodzie.

Punkty widokowe i parkingi to druga kwestia, na którą należy uważać, i nigdy nie zostawiać cennych rzeczy w aucie, nawet na minutę kiedy wychodzimy cyknąć zdjęcie. Sezonowo pojawiają się na wyspie grupy okradające wynajęte samochody, w takich sytuacjach jak chwila nieuwagi na punkcie widokowym. Dotyczy to każdej destynacji turystycznej, nie tylko Teneryfy.

Człowiek z Pasja podróż i atrakcje Teneryfa

O czym warto wiedzieć lecąc na Teneryfę? Ile dni warto zostać?

Warto mieć świadomość ogromnej różnorodności tej wyspy. Zaplanować co chcemy robić, czy nastawiamy się na plażowanie czy zwiedzanie, żeby wcześniej zarezerwować wejście na wulkan, do wąwozu Masca, czy chociażby wynająć samochód. Nie bez znaczenia będzie tu wybór miejsca na nocleg.

Nie wierzyłabym też biurom podróży i agencjom turystycznym, jeśli chodzi o pogodę i uproszczony celowo podział wyspy tylko na dwie strefy. Wg nich północ Teneryfy to Antarktyda i lasy deszczowe w jednym, a słońce spotkasz tylko na południu – w Adeje i Cristianos oczywiście. Czyli największych kurortach, z których na zwiedzanie musisz jeździć na drugi koniec wyspy. Kurorty polecam tylko wtedy, kiedy głównym celem wyjazdu jest plażowanie, a priorytetem turystyczna infrastruktura (centra handlowe, butiki selektywnych marek, ogrom hoteli, wymuskane plaże, restauracje pod turystów z kuchnią z całego świata, atrakcje wodne i plażowe).

Człowiek z Pasja podróż i atrakcje Teneryfa

Mając do dyspozycji samochód, w 7 dni jesteśmy w stanie zobaczyć najbardziej znane atrakcje wyspy, o których wcześniej wspomniałam. Biorąc pod uwagę, że sama podróż i lot na Teneryfę trwa cały dzień, to musimy odjąć 2 dni z wakacji. Optymalnie 10-14 dni to dobry czas na zwiedzenie również mniej znanych, a równie pięknych miejsc. Cieszenie się plażą i obserwowanie lokalnych, siedzenie na kawie i churros o poranku.

Człowiek z Pasja podróż i atrakcje Teneryfa

Noclegi na Teneryfie. Gdzie warto się zatrzymać i ile to kosztuje? Która część wyspy jest Wasza ulubioną?

Niestety nie mam jednoznacznej odpowiedzi – zależy od tego, jaki mamy plan na wyjazd i czego oczekujemy. Teneryfa ma ogromną bazę noclegową i znajdziemy tu wszystko – od hostelu, przez luksusowe hotele, po domy z basenem na wyłączność. Oznacza to, że Teneryfę można zwiedzić bardzo tanio, lub bardzo drogo – zależy co wybierzemy. Przykładowo w styczniu 2022 za 3* hotel przy centralnym placu Plaza Charco w Puerto de la Cruz, z widokiem na ocean i plac, z balkonem i aneksem kuchennym płaciliśmy 300 euro/7dni za dwie osoby.

W moim ebooku o organizacji wyjazdu poświęciłam na ten temat cały rozdział – bo jest tak nurtujący dla wielu osób. Południe kusi bazą noclegową, plażami z jasnym piaskiem i bliskością lotniska, natomiast północ jest prawdziwa, dzika, lokalna, smaczna i egzotyczna. Wyjazd nastawiony na plażowanie najlepiej spędzić na południu, a wyjazd nastawiony na zwiedzanie i doświadczanie wyspy na północy.

Sprawdź e-booka Teneryfa na własną rękę od A do Z + Plany zwiedzania

Człowiek z Pasja podróż i atrakcje Teneryfa

Naszą ulubioną częścią wyspy jest północ, zwłaszcza Puerto de la Cruz i okolice. Lubimy też stolicę oraz miejscowości poniżej stolicy. Wyjeżdżamy na kilka tygodni, więc cenimy sobie lokalny klimat, jedzenie i nie ciągnie nas do kurortu. Ceny na północy sę też zupełnie inne, niższe, mamy lokalne targowiska, winnice, restauracje w których jedzą lokalsi. Panuje zupełnie inna atmosfera niż na południu. Kochamy północ wyspy. Na północy znajduje się też najwięcej naturalnych atrakcji Teneryfy, co na pewno warto brać pod uwagę, kiedy nastawiamy się na zwiedzanie i nie chcemy robić dodatkowych kilometrów na dojazdy z południa.

Człowiek z Pasja podróż i atrakcje Teneryfa

Kuchnia Kanaryjska słynie z wyjątkowych smaków, kilka lat temu mieliśmy okazję się o tym przekonać. Co warto zjeść i co wypić będąc na Teneryfie? Jakie są tradycyjne potrawy, co najbardziej Wam smakowało?

Warto jeść lokalnie i sezonowo. Z dostępnych przez cały rok owoców trzeba spróbować bananów, papai, awokado. Zimą pojawiają się cytrusy i mango na lokalnym targu. Sama kuchnia kanaryjska jest dość prosta, oparta na lokalnych produktach, na tym co tu rośnie lub żyje. Polecam spróbować grillowanego sera z miodem palmowym i konfiturami, ziemniaków papas arrugadas, gotowanych w soli i podawanych z sosami mojo rojo i mojo verde (sosy mogą się różnić od siebie w restauracjach, zarówno smakiem i konsystencją). Z dań mięsnych wszelkie owoce morza, oraz ryby – zwłaszcza sardynki, dorady, tuńczyk, bocinegro i cherne. Popularny jest także królik i czarna wieprzowina, którą można zjeść w restauracjach na północy wyspy. Z zup koniecznie trzeba zamówić zupę z ciecierzycy.

Człowiek z Pasją kuchnia kanaryjska
Człowiek z Pasją kuchnia kanaryjska

W najbardziej lokalnych restauracjach polecam zamówić kilka dań i dzielić z towarzyszami podróży. Porcje są duże, często podawane na wspólnych talerzach np. ziemniaki czy ryby, surówki. 

Na Teneryfie zjemy też hiszpańską paelle, chociaż nie jest to tradycyjnie danie kuchni kanaryjskiej.

Śniadanie to przedłużenie najsłodszych snów. Przed południem serwują churros (zaparzane ciasto, smażone na gorącym oleju), w towarzystwie płynnej czekolady lub cukru, lub solo. Churros też będą różnić się między sobą – od karbowanych po pulchne, jak nasze pączki. Ważne jest to, aby dobre churros miały towarzystwo prawdziwej czekolady, a nie kakao z proszku. Wtedy dopiero śniadanie jest kompletne!

Człowiek z Pasją kuchnia kanaryjska

Niezależnie od pory dnia, bo Kanaryjczycy z kawy uczynili deser, zamów lokalną kawę cortado leche y leche czyli kawę z podwójnym mlekiem, która kosztuje około 1 euro. Taką kawę piją tu lokalni, rozglądaj się na północy, a się przekonasz (często nie ma jej nawet w menu, ale wszędzi Ci ją podadzą). Turystom znana jest wersja z likierem, czyli barraquito (w niektórych rejonach nazywana zaperoco i warto znać obie nazwy). Kawa z likierem to cortado leche i leche z dodatkiem likieru, skórki cytrynowej i cynamonu. Pyszka! Na restauracjach ma północy nie żałują likieru, leją od serca. 

Wino. Lokalne, z wulkanicznej ziemi, do kupienia w małych sklepach lub na targu. Można się udać także do winiarni na degustację.

Co byście powiedzieli osobie, która chce zwiedzać świat a nie wie jak się za to zabrać? 

Hmm powiedziałabym, żeby po prostu zaczęła. Korzystała z blogów, z wiedzy osób które już to robią – dzisiaj mamy do tego łatwy dostęp, do każdej z tych osób można napisać, zapytać, poprosić o radę. Można zacząć od bliskich destynacji, albo od wyjazdu z biurem podróży, lub z bardziej doświadczonymi znajomymi – wtedy uczymy się najszybciej i przekonujemy, że nie jest to trudne, że sami też damy radę, że ludzie są naprawdę spoko i w razie potrzeby nam pomogą. Podróżowanie dzięki blogerom, roamingowi, internetowi, translatorom i google maps stało się bardzo dostępne, zwłaszcza dla osób które zaczynają teraz. 

Człowiek z Pasja podróż i atrakcje Teneryfa

Poprosimy o jedną radę, która powie jak cieszyć się bardziej z podróżowania. 

Nie mieć oczekiwań względem miejsc i ludzi w podróży. Brać i przeżywać je takimi, jakie są dla nas osobiście, w tym konkretnym czasie. To pozwala mi doświadczać miejsc tak prawdziwie, cieszyć się nimi tu i teraz, mieć swoje własne myśli o nich. Nie sprawdzać instagram vs rzeczywistość. 

Podróże to wbrew pozorom bardzo indywidualna i osobista strefa przeżyć.

Człowiek z Pasja podróż i atrakcje Teneryfa

Gdzie można Was znaleźć w Internecie?

Najprężniej działam na blogu, gdzie publikuję przewodniki ze swoich podróży, można je czytać i przeglądać zdjęcia do woli. Na instagramie publikuję wybrane zdjęcia oraz relacje na instastories. Bliższy kontakt mam z czytelnikami na PRIV – to taka moja forma newslettera, który wysyłam w środy (1-3 razy w miesiącu), podsyłam w nich inspiracje podróżnicze oraz gotowe oferty podróży, lastów, wydarzeń jak np. winne pikniki.

Blog: zamieszkali.pl
Instagram: @arletaadamska
PRIV: zamieszkali.pl/newsletter


Jeśli spodobało Ci się na naszej stronie a treści, które przygotowaliśmy pomogły Ci w organizacji wyjazdu lub do niego zainspirowały to możesz postawić nam kawę, która doda nam energii do tworzenia nowych i ciekawszych artykułów, które być może przydadzą Ci się w przyszłości.

Poświęcamy mnóstwo czasu i wkładamy mnóstwo energii aby przygotować wartościowe wpisy dlatego smaczną kawusię zawszę chętnie strzelimy.

Naciśnij przycisk poniżej!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

2 komentarze do “Jak żyje się na Teneryfie? Sjesta, plaże i kuchnia kanaryjska – rozmową z Arletą Adamską”

Dodaj komentarz